Wspólnota Żywego Różańca

Intencje Papieskie na 2026 rok.

Główną intencją modlitewną członków Żywego Różańca w każdym miesiącu jest bieżąca Papieska Intencja Apostolstwa Modlitwy


Często słyszymy na końcu różnych nabożeństw takie sformułowanie jak “pomódlmy się w intencjach Ojca Świętego” lub “na intencje Ojca Świętego”. O co w tym chodzi, czy mam się modlić za zdrowie Papieża?

Czym jest modlitwa w intencjach Papieża?

Zawsze, ilekroć w kościele jest możliwość uzyskania odpustu zupełnego, dodaje się modlitwę w intencjach Ojca Świętego, są to tzw. intencje papieskie. Niektórym może się wówczas wydawać, że jest to zwykła modlitwa za Papieża np. O zdrowie i błogosławieństwo dla niego. Prawda jest jednak taka, że nie jest to modlitwa za Papieża, ale w intencjach, które on wyznacza na dany miesiąc, w których on sam się modli i prosi innych o modlitwę! Wiele osób może to zdziwić, ale tak właśnie jest.

Intencje Papieskie na Rok 2026
– Aktualne i na Każdy Miesiąc

 

Październik 2026

Za duszpasterstwo zdrowia psychicznego
Módlmy się o ustanowienie w całym Kościele duszpasterstwa zdrowia psychicznego, pomagającego przezwyciężyć stygmatyzację i dyskryminację osób z chorobami psychicznymi.

W Ewangeliach synoptycznych znajduje się poruszająca i dość zagadkowa historia o człowieku mieszkającym w grobach, którego nikt nie był w stanie poskromić (por. Mk 5,1–20; Mt 8,28–34; Łk 8,26–39). Jezus go uzdrawia w dość spektakularny sposób, narażając na spore straty lokalną społeczność. Gdy sąsiedzi zobaczyli uzdrowionego „jak siedzi ubrany i przy zdrowych zmysłach”, poprosili uprzejmie Jezusa, „aby odszedł z ich granic”. Jezus przywraca go dla społeczności. Ceną tego jest wykluczenie Jezusa. Trudno zrozumieć, co tak naprawdę w nich się stało.

Stygmatyzacja
W szerokim rozumieniu odnosi się do postawy społecznej dezaprobaty, negatywnego odbioru określonej grupy ludzi ze względu na charakteryzujące ją właściwości fizyczne lub psychiczne, styl życia, system wartości lub inne atrybuty. Jest swego rodzaju odruchem obronnym wobec tego, co jawi się jako nienormatywne, niezrozumiałe, niebezpieczne. W odniesieniu do osób zmagających się z niepełnosprawnością lub zaburzeniami psychicznymi pojęcie stygmatyzacji obejmuje kilka negatywnych postaw: unikanie lub ograniczanie kontaktu, upowszechnianie negatywnych, uproszczonych, stereotypowych opinii, wprowadzanie prawnych ograniczeń dotyczących możliwości działania w jakimś obszarze, blokowanie dostępu do pewnych form aktywności „zarezerwowanych” wyłącznie dla osób zdrowych. Najbardziej drastyczną formą jest fizyczna eksterminacja: w Polsce w latach 1939–1945 Niemcy zamordowali ok. 20 tys. osób chorych psychicznie.

Samowykluczenie
Człowiek w obliczu własnej choroby może stać się dla siebie oparciem i wykazać ogromną determinację w walce o zdrowie i życie. Często jednak, zwłaszcza na początku, wielu myśli o swojej chorobie stereotypowo. Ma to zapewne związek z faktem, że dorastali i wychowywali się w społeczeństwie negatywnie odnoszącym się do chorych psychicznie. Niestety większość osób przewiduje negatywne reakcje otoczenia wobec nich. Autostygmatyzacja skutkuje obniżoną samooceną i bywa główną przeszkodą w podejmowaniu ról i zadań społecznych, co przynosi jeszcze większą izolację. Szacuje się, że ponad 20 procent Polaków ma, albo będzie się zmagać z zaburzeniami psychicznymi w swoim życiu. Obecnie w naszym kraju do najczęstszych chorób psychicznych zalicza się: zaburzenia osobowości, uzależnienia (głównie od alkoholu i substancji psychoaktywnych), zaburzenia lękowe i związane ze stresem, zaburzenia nastroju (stany depresyjne, choroba afektywna dwubiegunowa), schizofrenię. Diagnoza staje się etykietą odróżniającą osoby zdrowe od tych, które doświadczają kryzysu psychicznego.

Stereotypy
Wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stereotyp zbudowany jest z czterech głównych stwierdzeń: chory psychicznie jest niebezpieczny; ponosi przynajmniej częściową odpowiedzialność za swój stan; cierpi na chorobę, która jest chroniczna i trudna do leczenia; jest nieprzewidywalny i niezdolny do należytego wypełniania społecznych ról. Może być zaskoczeniem, że według badań CBOS (2000–2012) pozytywny i życzliwy stosunek do chorujących zmalał. Zwiększyła się postawa obojętności. Kultura popularna kształtowana przez uproszczony i nastawiony bardziej na podkreślanie odchyleń od normy niż rzetelną informację o naturze przypadku przekaz, bardzo często sprzyja potęgowaniu stereotypów. Z powodu braku kontaktu z osobami chorymi w świecie realnym ludzie czerpią swoją wiedzę na temat zaburzeń psychicznych z mediów. Dopiero wejście w relację z osobą zmagającą się z chorobą, poznanie jej historii oraz wspólne działanie może pomóc przezwyciężyć lęk i okazać solidarność.

Pięć filarów dobrego życia
Franz Jalics SJ (1927–2021), węgierski jezuita, misjonarz w Argentynie, profesor dogmatyki i teologii fundamentalnej posiadał wspaniałą umiejętność wprowadzania w tajniki modlitwy zintegrowanej z życiem. Uczył żyć kontemplacyjnie pośród naszego zabieganego świata. Wskazywał na pięć priorytetów. Ich kolejność ma znaczenie. „Pierwszy priorytet dotyczy snu. Koniecznie trzeba pozwolić ciału na tyle godzin snu, ile potrzebuje”. Drugim jest ruch w formie, która najbardziej danej osobie odpowiada. „Ważny dla życia ruch zajmuje w naszym rankingu pozycję wyższą niż czas na modlitwę, w przeciwnym wypadku szkodzimy bowiem swemu ciału”, a przecież nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego (por. 1 Kor 6,19). „Trzecim priorytetem jest modlitwa”. Jalics sytuuje ją dopiero na trzecim miejscu, ale można zauważyć, że równocześnie zajmuje ona miejsce centralne: dwa pierwsze przygotowują całego człowieka do podjęcia modlitwy, a dwa ostatnie są jej ukonkretnieniem, ponieważ dotyczą spotkania z drugim człowiekiem. „Czwartym priorytetem jest poświęcenie czasu ludziom, z którymi wspólnie żyjemy – czy to rodzinie, czy wspólnocie zamieszkania albo zakonnej. Nie chodzi przy tym o zbyt wiele czasu, ale trzeba go ofiarować całkiem bezinteresownie, inaczej bowiem nie można żyć razem po ludzku. Piątym jest praca, dla której ciągle jeszcze jest dość czasu. Jednak winna ona stać na piątym miejscu. Inne priorytety nie powinny być zaniedbywane z jej powodu” (Kontemplacja, Wydawnictwo WAM, Kraków 2017, s. 342).

Słuchanie
Dla budowania relacji z ludźmi nie ma nic ważniejszego jak słuchanie. Nasze ludzkie relacje cierpią, bo nie potrafimy się nawzajem słuchać. Za mało uwagi dajemy sobie wzajemnie wskutek ciągłej presji zdobywania czegoś i zasługiwania na coś. Przysłuchujemy się w biegu. Budujemy obraz nas samych i osób wokół nas ze strzępów zasłyszanych informacji, z formułowanych pospiesznie powierzchownych ocen i nieumiejętnie przeżywanych emocji. Brakuje nam postawy uważności. Tymczasem chodzi o słuchanie, które całymi zmysłami jest przy drugiej osobie, dzięki czemu mój bliźni czuje się całkowicie zrozumiany i zaakceptowany taki, jaki jest. Uczenie się słuchania dokonuje się przez postawę akceptacji i przyjęcia rzeczywistości takiej, jaką ona jest. Trzeba, aby powstawały coraz liczniejsze wyspecjalizowane miejsca diagnozowania i leczenia chorób psychicznych; ale potrzeba także więcej przestrzeni duszpasterskiej, w której moglibyśmy doświadczyć prawdziwego braterstwa i solidarności, wzrastając w relacjach prawdziwie ludzkich, w postawie wzajemnego szacunku, słuchania i przyjęcia.


Listopad 2026

O właściwe wykorzystanie bogactw
Módlmy się, aby bogactwa były wykorzystywane właściwie, nie ulegając pokusie egoizmu, lecz zawsze służąc dobru wspólnemu i solidarności z tymi, którzy mają mniej.


Grudzień 2026

Za rodziny samotnych rodziców
Módlmy się za rodziny doświadczające braku obecności matki lub ojca, aby znajdowały wsparcie i towarzyszenie w Kościele oraz pomoc i siłę w wierze w trudnych chwilach.

 

 


Polecamy

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję. ✕
147 0.089215040206909